About
Polacy zginęli w Afganistanie
Zginęli 28-letni st. kapral Waldemar Sujdak, 27-letni st. szeregowy Paweł Szwed i 25-letni st. szeregowy Paweł Brodzikowski. Wszyscy służyli w 2. Mazowieckiej Brygadzie Saperów w Kazuniu. Od początku misji w Afganistanie zginęło w sumie ośmiu naszych żołnierzy.
Polski patrol złożony z kilku hummerów i transporterów opancerzonych Rosomak wyjechał wczoraj po południu z polskiej bazy Ghazni. Wracali do bazy Szaran w prowincji Paktika jako tzw. patrol bojowy drogą "Floryda" - asfaltową trasą łączącą obie bazy.
Tragedia wydarzyła się ok. godz. 16 lokalnego czasu 20 km na południowy wschód od Ghazni w okolicach miejscowości Shawal. Jeden z hummerów wjechał na niezidentyfikowany jak dotąd ładunek wybuchowy.
- Rozmawiałem z żołnierzem, który był w tym patrolu. Mówił, że lej w ziemi, który powstał po wybuchu, był ogromny - mówi mjr Jacek Popławski, rzecznik dowódcy Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. - To musiał być wyjątkowo silny ładunek.
Z czteroosobowej załogi hummera uratował się tylko jeden żołnierz. Ciężko ranny został przetransportowany śmigłowcem do szpitala w Bagram. - Dziesięć minut po wydarzeniu na miejscu był nasz śmigłowiec Mi-17 - mówi Popławski. - Być może to on ocalił temu żołnierzowi życie.
Przeżył strzelec siedzący w wieżyczce. Żołnierze zastanawiają się, jak to się stało, bo najczęściej to właśnie strzelec ginie w wybuchu miny-pułapki. Podmuch wyrzucił go z pojazdu - prawdopodobnie nie zapiął pasów, które przytrzymują strzelca.
- Widziałem go już w szpitalu - opowiada mjr Popławski. - Lekarz mówi, że miał dużo szczęścia, że przeżył. Jego stan określa jako ciężki, ale stabilny. Jednak za wcześnie, by wyrokować, co z nim będzie dalej.
- Coraz bardziej niepokoję się o sytuację w Afganistanie po ostatnich wydarzeniach m.in. z udziałem żołnierzy francuskich i teraz polskich - komentował wczoraj wieczorem w TVN 24 szef MSZ Radosław Sikorski. W poniedziałek w zasadzce talibów zginęło 10 francuskich spadochroniarzy, a 21 zostało rannych.
- W Afganistanie musimy szukać nowych rozwiązań, mieć więcej żołnierzy tam, gdzie są potrzebni - na wschodzie i południu kraju. Polska wzmocniła swój kontyngent i gdyby inni robili proporcjonalnie to, co my, byłoby dobrze - podkreślał Sikorski.
Polski kontyngent liczy ok. 1,2 tys. osób, niebawem wzmocni go kolejne 400.
źródło tekstu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5611378,Tragedia_w_Afganistanie.html

tesknimy
ospjackowo (Aug 29, 2008)
koleżanki i koledzy z OSP Jackowo ;( [*]
Spoczywaj w pokoju
Maria Jaszek (Aug 21, 2008)
[*] [*] [*]